25 lat niewinności – film o błędzie organów ścigania, który rozwalił człowiekowi życie

Bogdan Maliszewski28 sierpnia, 2025

Film opowiada historię Tomasza Komendy – człowieka, który spędził niemal dwadzieścia lat za kratami za zbrodnię, której nie popełnił. To nie portret kryminalisty, lecz zwykłego chłopaka, który padł ofiarą systemu i stał się kozłem ofiarnym nieudolnego wymiaru sprawiedliwości. Już pierwsze sceny nie pozostawiają złudzeń – brutalne aresztowanie i siłowe wymuszanie zeznań obnażają nieprofesjonalne działania policji prowadzącej sprawę gwałtu w Miłoszycach. Kamera nie oszczędza widza: wiele ujęć wywołuje wstrząs, zmusza do odwrócenia wzroku, ale właśnie w tym tkwi ich siła.

25 lat niewinności cały film – opis, obsada, konkluzja

Ogromnym atutem produkcji jest to, że nie skupia się wyłącznie na więziennych doświadczeniach Komendy. Równie mocno wybrzmiewa dramat jego bliskich – rodziny, która przez lata nosiła piętno „krewnych mordercy”. Szczególnie poruszająca jest relacja Tomasza z matką – kobietą, która nigdy nie zwątpiła w niewinność syna i walczyła o nią do samego końca. 25 lat niewinności cały film prowadzi widza przez kolejne etapy sprawy, pokazując jak zmieniała się przez lata i jak wiele kosztowała wszystkich zaangażowanych. Tempo opowieści nie zwalnia – na ekranie nie ma miejsca na dłużyzny, a każda scena niesie ze sobą emocjonalny ciężar. To historia, którą trudno oglądać obojętnie.

Jednym z najmocniejszych filarów całego filmu 25 lat niewinności online jest obsada. Piotr Trojan stworzył kreację, która nie bez powodu została nagrodzona na Festiwalu w Koszalinie – jego rola Tomasza Komendy jest przejmująca, autentyczna i pełna emocjonalnych niuansów. Na szczególne wyróżnienie zasługuje także Agata Kulesza jako Teresa, matka bohatera. Jej portret kobiety, która przez prawie dwie dekady musiała żyć z piętnem „matki mordercy”, jest niezwykle mocny i poruszający.

Uwagę zwraca również Dariusz Chojnacki w roli policjanta Remigiusza Korejwo – to właśnie on jako jeden z pierwszych dostrzegł luki w aktach i rozpoczął walkę o uwolnienie Komendy. Chojnacki nadaje swojej postaci determinację, która staje się promykiem nadziei w tej ponurej opowieści. Warto podkreślić, że w filmie nie ma słabo obsadzonych ról – nawet epizodyczne występy zostają w pamięci i wzbogacają narrację.

Owacje należą się Janowi Holoubkowi

Ogromne brawa należą się również Janowi Holoubkowi. Reżyser stanął przed trudnym wyzwaniem – musiał opowiedzieć historię, w której przez 18 lat prawda przeplatała się z fałszem. Udało mu się oddać każdy, nawet najmniejszy detal, mający wpływ na sprawę. Na równie wysokim poziomie stoją zdjęcia Bartłomieja Kaczmarka: surowe, utrzymane w szarościach, idealnie podkreślają bezradność i ciężar sytuacji. Dopiero w momentach, gdy Korejwo rozpoczyna własne śledztwo i zaczyna przebijać się do ukrytej prawdy, pojawia się na ekranie światło – metaforyczna obietnica sprawiedliwości.

Trzeba jednak podkreślić, że to wciąż solidnie zrealizowana produkcja.

  1. Największe brawa należą się Piotrowi Trojanowi – aktor dotąd kojarzony głównie z drugoplanowych ról wreszcie otrzymał szansę, by udźwignąć całość na swoich barkach, i zrobił to znakomicie.
  2. Na uwagę zasługuje również piosenka Kazika 25 lat niewinności, wyraźnie inspirowana stylem Jacka Kaczmarskiego – przejmująca i idealnie dopasowana do tematu.
  3. Aż trudno zrozumieć, dlaczego nie wykorzystano jej w zwiastunie, w którym postawiono na do bólu ograne i zupełnie nietrafione Mad World Gary’ego Julesa.

Scenografia prezentuje się przyzwoicie – szczególnie że duet Kosicka-Fajst, odpowiedzialny za jej przygotowanie, wcześniej pracował głównie przy serialach takich jak Belfer, Prawo Agaty czy Daleko od noszy. Reanimacja. Całość utrzymana jest na dobrym poziomie i unika taniego efekciarstwa. Jedynym naprawdę kontrowersyjnym elementem pozostaje dziwaczna scena montażu równoległego – zestawienie brutalnego gwałtu w Miłoszycach z intymnym, pełnym czułości zbliżeniem Tomka, dodatkowo uzupełnione czytanym raportem z obdukcji. To rozwiązanie balansujące na granicy smaku, które mogło zadziałać inaczej, niż planowali twórcy.

Mamy tu do czynienia z filmem ważnym

25 lat niewinności cały film pozostawia pewien niedosyt, jeśli chodzi o krytykę systemu. Zapowiedzi sugerowały, że film odważnie rozprawi się z machiną państwowej niesprawiedliwości, tymczasem ostrze krytyki skierowane zostało głównie w stronę policji i częściowo straży więziennej. Prokuratura – instytucja, która prawdopodobnie najbardziej zaszkodziła Komendzie – została w tym obrazie niemal całkowicie pominięta. Szkoda, bo nawet jeśli twórcy nie chcieli dotykać drażliwego tematu roli ówczesnego prokuratora generalnego (a późniejszego prezydenta), to w imię rzetelności warto było chociaż wspomnieć o tym wątku, podobnie jak o medialnej nagonce, która przez lata towarzyszyła Komendzie.

Nie zmienia to jednak faktu, że mamy do czynienia z filmem ważnym – takim, który większość polskich widzów powinna zobaczyć. Od czasów Długu Krzysztofa Krauze nie powstał w naszym kinie tak mocny obraz oparty na faktach. Największą siłą produkcji jest nie tylko znakomite aktorstwo i poruszająca relacja Tomasza Komendy z matką, ale też bardzo sugestywne oddanie realiów więzienia. Trzeba jednak dodać ostrzeżenie dla bardziej wrażliwych widzów – Jan Holoubek nie stroni od dosadności i brutalności. Jeśli więc widok łamanej ręki czy inne drastyczne sceny przyprawiają Was o mdłości, lepiej zastanowić się dwa razy przed seanszem.

Bogdan Maliszewski

Miłośnik kina i założyciel serwisu, który swoją pasję do filmów rozwija od najmłodszych lat. Zaczynał od fascynacji filmami akcji, a dziś z równym entuzjazmem śledzi premiery kinowe i przeszukuje katalogi platform VOD. Regularnie publikuje recenzje, aktywnie udziela się na forach i nie omija żadnej ważnej premiery. Największą sympatią darzy dynamiczne thrillery, inteligentne komedie oraz produkcje, które wciągają widza od pierwszych minut. Szczególnie ceni dobre scenariusze, budowanie atmosfery i silne emocje – od napięcia po wzruszenie.

Udostępnij: